Ciasto czekoladowe z Guinness’em

Zakładam, że kolor i pochodzenie nie ma dla Ciebie znaczenia. Spotykasz na swojej drodze PIĘKNEGO czarnoskórego, młodzieńca ze śnieżnobiałymi zębami, lub uroczą, wysportowaną Murzynkę w wersji dla Panów ( widziałam kiedyś taką na żywo, w stroju kąpielowym – nie przypuszczałam, że tak nisko może opaść moja szczęka! ). No po prostu niezłe ciacho! Powiedzmy, że prawie takie jak to – na zdjęciu. Wszystkie ślinianki zaczynają intensywnie pracować, a myśli skręcają w coraz grzeszniejsze rewiry. Zapominasz o mankamentach swojej figury, o tym, co Ci Mama mówiła i idziesz na całość. Próbujesz i…

No nie jest to do końca to, czego się spodziewałaś/eś. Takim ciachem można zabłysnąć na przyjęciu, zrobić dobre wrażenie wywołując powszechne WOW, ale nic poza tym. Bo przychodzi taki moment w życiu, kiedy przestaje się liczyć tylko to, co na zewnątrz, a zaczynasz doceniać piękne wnętrze. I tak jest z tym ciastem właśnie.

No, ale gdybyś żył/a w magicznym świecie, powiedzmy w takim Wonderland, wystarczyłoby tylko pstryknąc, a piękne ciacho zmieniłoby się w coś intrygująco – przyciągającego. To tak jakby do przystojnego Murzyna dołączyć wypasioną limuzynę, albo wręczyć mu gruby portfel. Albo gdyby miał „TO COŚ” – wybór należy do Ciebie.

Może sfruńmy już na ziemię i po prostu dodajmy do masy 100 – 150 g posiekanej, ciemnej czekolady. Efekt powinien być całkiem podobny, czyli ochota na więcej, znacznie więcej ;-)

Ciasto czekoladowe z Guinness’em

  • 125 g miękkiego masła
  • 250 g cukru muscovado blond
  • 175 g mąki
  • 50 g dobrego kakao
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 3 jajka
  • 200 ml Guinnes’a
  • dodatkowo: 100 – 150 g intensywnej, ciemnej czekolady posiekanej na małe kawałki
  1. W misce utrzyj masło z cukrem.
  2. Osobno połącz przesianą mąkę, kakao, proszek i sodę.
  3. Ucierając, do masła stopniowo dodawaj po jednym jajku, po łyżce suchych składników oraz piwo. Miksuj, aż uzyskasz gładką, lśniącą masę.
  4. Formę do pieczenia wysmaruj masłem i wyłóż papierem do pieczenia.
  5. Przełóż masę do foremki, wyrównaj wierzch i piecz w 160°C około 45 – 55 minut – do suchego patyczka ( u mnie dłużej, ze względu na kształt formy ).
  6. Po upieczeniu wyjmij ciasto z piekarnika, odczekaj 10 – 15 minut i wyjmij je na kratkę, aby wystygło.

Ciasto możesz udekorować na 3 różne sposoby:

Bita śmietana

Przy pomocy miksera ubij 200 ml zimnej śmietany kremówki z 2 – 3 łyżkami cukru ( lub bez cukru, jeśli wolisz ). Gęstą bitą śmietanę wyłóż na wierzch ciasta.

Masa z białą czekoladą

200 ml kremówki podziel na dwie części. Jedną część zagotuj w rondelku, zdejmij z ognia i dodaj 200 g białej czekolady. Kiedy czekolada się rozpuści, odczekaj 10 minut, a następnie wstaw do lodówki na około 15 minut. Resztę śmietany ubij mikserem na gęstą masę i dodaj zawartość rondelka. Wstaw do lodówki na kilkanaście minut, a kiedy masa zgęstnieje, wyłóż ją na ciasto.

Masa z serka mascarpone

Opakowanie serka posłódź do smaku, dodaj łyżeczkę aromatu waniliowego. Wszystko wymieszaj dokładnie łyżką i wyłóż na ciasto.

Przepis z książeczki ” Pâtisserie facile ” S. Lewis.

Ps. Uprzedzając ewentualne komentarze ( bo znowu piszę o Murzynach )  – nie będę po raz drugi udowadniać, że nie jestem żadną rasistką. Po prostu głupio byłoby porównywać takie ciasto do faceta w czarnym, skórzanym płaszczu i z siwizną na głowie. Efekt z pewnością nie byłby ten sam. Pozdrawiam :-)

About these ads

28 thoughts on “Ciasto czekoladowe z Guinness’em

  1. Pięęęęęęęęęęękne zdjęcia! Też mam taką wysoką tortownicę o małej średnicy (z TK Maxx) i wiem, że trzeba nabrać ciut wprawy w dopiekaniu środka ciasta w niej. Ale no cóż, cudne jest…

  2. Piękne!!! Po prostu nieziemsko piękne zdjęcia i wykonanie ciasta… Aż ślinianki faktycznie uruchamiają produkcję.

  3. Dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa!!! Fajnie tak wrócić po długim dniu do ciepłego domku i przeczytać sobie takie pochwały ;-)
    Foremka jest najzwyklejsza, ma około 18 cm średnicy, lekko zwężana – jak widać. Można ją kupić w każdym markecie we Francji ( bo tu mieszkam ). Szczerze mówiąc myślałam, że nie wlezie całe ciasto, ale jednak wlazło :-)
    Kupiłam ją, żeby zrobić mały torcik, ale jakoś do tej pory nie znalazłam przepisu, który by mnie w 100% przekonał.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do oglądania kolejnych postów :-)

  4. Ale ciacho! Jaki muskuł, jaka klata, aż ślinka cieknie! ;-)
    A z guinnessowym murzynkiem to znamy się od dawna za sprawą wspólnej znajomej – niejakiej Nigelli Lawson ;-)

  5. Ale dlaczego porównanie czekoladowe ciasta do Murzyna miałoby być rasistowskie? Jest jak najbardziej trafne, a ciemnoskórzy panowie bywają mniamniuśni, o ;)
    Ciasto wygląda bosko, jak tort :)

  6. mam pytanie dotyczące foremki a właściwie jej wysokości bo co do średnicy doczytałam, że ok. 18 cm a wysokość ? Ciacho wygląda obłędnie :)

  7. pomińmy fakt, że określenie „Murzyn” jest powszechnie uznane za obraźliwe i można było użyć innych…. pomińmy bo mój „Murzyn” wcale się na to określenie nie obrażał, wręcz bawiło go.
    ale dokładnie tak jak piszesz….. on znudził mi się dosyć szybko, a nie wyobrażam sobie, żeby to ciasto miałoby mi się znudzić !!!! umarłam z samego rana !!!!

    • Ostatnio rozmawiałam ze znajomą ( nauczycielką francuskiego ) jak po francusku mówić o czarnoskórych, żeby ich nie urazić. Powiedzmy, bawi się w parku kilku chłopców, a ja akurat chcę powiedzieć o tym jednym, z nieco ciemniejszą skórą. Okazało się, że właściwie każde określenie może być według nich obraźliwe i najlepiej nie mówić nic, po prostu „ten chłopiec, np. w czerwonej kurteczce”. Dla mnie to jest trochę chore, szczególnie, że ja naprawdę nie mam nic do „Murzynów”, nawet uważam, że w wielu przypadkach są bardziej urodziwi od „białasów”. I lepiej tańczą ;-)
      I jeszcze tu: http://en.wikipedia.org/wiki/Murzyn – jak widać, zdania są podzielone :-)

      • no więc właśnie, jak ktoś ma się obrazić urazić czy zrazić, to zawsze znajdzie powód. może kwestia kompleksów ? albo wielki strach i halo wokół poprawności politycznej? lepiej się nie wychylać… a może skoro zwracać się bezosobowo to najlepiej udawać, że ich nie ma? ja tam już wolę jak ktoś na mnie woła ‚ruda’ niż zwraca się jak do masy ludzkiej zamiast do tej jednej jedynej wyjątkowej jednostki ;)
        chyba kwestia murzyna, czy murzyn się obrazi :)

        pzdr
        p.s. ciasto kocham coraz bardziej :P

Don't be shy, leave a comment :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s