Physalis

Physalis, inaczej zwany cape gooseberry,   goldenberry lub „cage d’amour” („klatka miłości”) pochodzi z obu Ameryk. Obecnie najczęściej sprowadzany jest z Kolumbii.  Podobnie jak pomidor, rośnie na niewysokich krzaczkach. Okrąglutkie, pomarańczowe owoce, wielkości czereśni, ukryte są pod delikatnymi suchymi  listkami. Mają lekko kwaskowy smak, zbliżony do mieszanki agrestu z poziomką – to moje subiektywne odczucie. Są bardzo smaczne, mają maciupeńkie, prawie niewyczuwalne, jadalne pesteczki i są w całości gotowe do spożycia. Ze względu na swój urok, wykorzystywane są głównie do dekoracji, ale także jako składnik sałatek owocowych, konfitur, itp. Ich smak i wygląd świetnie komponuje się z czekoladą. Owoce, czy też jagody physalis mogą być także ususzone i spożywane podobnie jak rodzynki. 100 g tych owoców to około 53 kalorie. Z pewnością warto spróbować!

6 thoughts on “Physalis

  1. Gooseberry to agrest, miechunka to cape gooseberry. Poza tym z tego co pamiętam, to chyba jednak ma pestki, takie malutkie – jak pomidorki koktajlowe.
    Pozdrawiam:)

    • Dziękuję za czujność 🙂 a co do pestek – sprawdziłam, i choć nie są wyczuwalne, to rzeczywiście znajdują się tam w środku takie małe pesteczki – skoryguję wpis 🙂 Pozdrawiam!

  2. Już miała pisać że widziałam w pewnych Delikatesach, lecz wspierając się marną wiedzą na google okazało się że miałam na myśli Kumkwat:)

  3. Miechunka rośnie u mnie na działce i co ważne, w pełni dojrzała jest pierońsko gorzka!

    Witaminkoo! Physalis bywa w marketach, ale raczej naszą późną jesienią

Don't be shy, leave a comment :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s