Tarteletki z bezą i konfiturą malinową

Wydawało mi się, że zrobienie bezy to pestka. Za pierwszym razem nawet nie szukałam przepisu, po prostu ubiłam pianę  z dodatkiem cukru „na tzw. oko”. Na drugie oko wstawiłam wynik mojego eksperymentu do piekarnika, regulując dowolnie temperaturę. Muszę powiedzieć, że się rozczarowałam. Było trochę śmiechu, ale i nauka na przyszłość.

Tym razem postarałam się trochę bardziej. Poszukałam, porównałam różne przepisy, zawzięłam się 😉 Oto wynik moich starań. Powiem tak: nie jest źle. Dobrze smakuje, wnętrze niczym nieprzewidzianym nie zaskakuje, wygląda całkiem przyzwoicie. „Podmiot domyślny” zjadł ze smakiem.

Kruche ciasto*:

  • 25 dkg mąki
  • 15 dkg masła
  • 75 g cukru
  • 2 – 3 łyżki kakao
  • 2 żółtka
  • szczypta soli

* z podanych składników wychodzi 8 tarteletek o średnicy około 10 – 12 cm

  1. Z podanych składników zagnieć ciasto, zawiń je w folię i schowaj do lodówki na minimum pół godziny.
  2. Foremki wysmaruj tłuszczem i dokładnie wypełnij je ciastem.
  3. Piecz około 15 minut w temperaturze 180°C.

Po upieczeniu i wystudzeniu tarteletek napełnij je konfiturą malinową i przygotuj bezę.

Beza:

  • białko z 2 jaj
  • szczypta soli
  • 125 g cukru pudru
  1. Białka ze szczyptą soli ubij na bardzo sztywną pianę.
  2. Następnie dodawaj po łyżce cukru, aż masa będzie gęsta i lśniąca.
  3. Przy pomocy rękawa cukierniczego udekoruj wierzch tarteletek.
  4. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 140°C na około pół godziny, aż wierzch bezy lekko się zarumieni.
  5. Smacznego!

To tyle na dzisiaj. W związku z tym, że w ostatnim czasie przybyło mi nieco obowiązków, postanowiłam rzadziej publikować. Chciałabym też bardziej przyłożyć się do zdjęć i całej aranżacji, pokazać coś ciekawszego. Nie oznacza to, że znikam. Wręcz przeciwnie – pisanie bloga sprawia mi tyle przyjemności, że chciałabym to robić lepiej, z niczym się nie spieszyć, publikować bardziej urozmaicone, ładniejsze posty. Muszę sobie przemyśleć pewne sprawy, poukładać, no i może w końcu znajdę jakąś przyzwoitą starą dechę, na punkcie której mam już lekką obsesję 😉 Życzę Wam miłego weekendu i do zobaczenia wkrótce!

Reklamy

11 thoughts on “Tarteletki z bezą i konfiturą malinową

  1. w środę zamierzam je upiec. właśnie nabyłam małe foremki do tartaletek 🙂 nie trzeba obciążać ciasta grochem w trakcie pieczenia?

Don't be shy, leave a comment :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s