Panna cotta z kokosem i granatową galaretką

Czy ja coś mówiłam, że umiem obierać granaty? Nie – to z pewnością nie byłam ja! Gdyby ktoś wtedy zapukał do moich drzwi, prawdopodobnie pomyślałby, że własnymi rękoma zabiłam męża i sam Bóg wie co jeszcze zrobiłam z jego ciałem. Mąż żyje i ma się całkiem dobrze, pies takowoż. Możliwe, że krwistoczerwony sok spłynął zwolna do Loary, a ja – zupełnie bez huku i zbędnych strat – rozbroiłam 3 dorodne granaty. No dobrze, przyznam się, była mała rzeźnia w kuchni i jej okolicach, ale proszę, spuśćmy na to zasłonę milczenia 🙂 Oddalmy się z  miejsca zbrodni, wyjdźmy sobie na balkon i w pięknym czerwcowym słońcu zjedzmy miseczkę pysznych czereśni, w oczekiwaniu. Tymczasem panna niech się schłodzi w lodówce.

Panna cotta kokosowa

z granatową galaretką

  • 3 duże owoce granatu
  • 2 łyżki żelatyny
  • 2 łyżki cukru
  • 500 ml śmietany kremówki
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1/2 szklanki wiórków kokosowych
  1. Granaty przekrój na pół i wyłuskaj z nich pestki.
  2. Z 2/3 ziaren wyciśnij tłuczkiem sok, a następnie przecedź go przez sitko.
  3. Żelatynę zalej 4 łyżkami gorącej wody, odstaw na 5 minut.
  4. Do soku dodaj pozostałą 1/3 ziarenek granatu i 2 łyżki cukru. Podgrzewaj aż cukier się rozpuści. Wlej połowę żelatyny, wymieszaj i przestudź.
  5. Połowę galaretki rozlej do pucharków, odstaw do lodówki do stężenia.
  6. Śmietankę wymieszaj z cukrem pudrem i wiórkami kokosowymi. Podgrzewaj, aż cukier się rozpuści. Wymieszaj z resztą żelatyny, ostudź.
  7. Wlej śmietankę na stężałą galaretkę i odstaw do lodówki.
  8. Podgrzej resztę galaretki i wlej do pucharków, kiedy śmietanka stężeje.
  9. Odstaw na około 3 godziny do lodówki.
  10. Smacznego!

Przepis pochodzi z książki „Kulinarne odkrycia – kuchnia włoska” Wyd. Axel Springer

14 thoughts on “Panna cotta z kokosem i granatową galaretką

  1. To ja odwrócę kolejność i granatową panna-cottę w oczekiwaniu na czereśnie zjem. Bo czereśni u mnie ciągle brak 😦

    A co do granatów, to najlepszy znany mi sposób ich rozbrajania znam od Nigelli – połóweczkę granata kierujemy przeciętą stroną we wlot miski, a z góry, kulturalnie pukamy łyżką w skórkę. Wszystko wyskakuje samo, a konieczność szorowania kuchni zamienia się w konieczność wytarcia paru małych kropeczek.

    • Tak też było w przepisie, ale puknęłam ze dwa razy i nic. Pomyślałam, że to jakaś ściema i się wyżyłam na nich. Następnym razem dłużej popukam, to może się ruszą lenie 😉

  2. Zdecydowanie jestem fanką panna cotty, ale Twój sposób podania jest po prostu czarujący. Czereśnie … Granaty … Same smakołyki, uwielbiam je, chyba wypróbuję podczas długiego weekendu Twój kolejny przepis. Cudne zdjęcia, fajny pomysł ! P.S u mnie też dalej czereśni brak, jak są to jakieś miniaturki albo zbyt ładnie wyglądające na tę porę i boję się je kupić.

  3. Przepiekne zdjecia! Ja panne cotte uwielbiam a w takim polaczeniu to musi byc juz poezja smaku 🙂 Ja granaty zawsze rozbrajam pod woda – wlewam do miski wode, granat przecinam na pol i pod woda, w rekawiczkach, wyluskuje palcami ziarenka. Pozniej odcedzam je tylko na sitku i gotowe 🙂

    Pozdrowienia.

  4. Deser, przepięknej urody. A ja granaty obieram w misce z zimną wodą, przekrawam na pół i do miski, kuleczki opadają na dno, a śmieci pływają w górze 🙂 Pozdrawiam

  5. Wiem, że się powtarzam, wiem, wiem ale po prostu nie mogę się powstrzymać: cudowne zdjęcia, idealne pod każdym względem! Jestem wielką fanką Twojego talentu, zarówno kulinarnego jak i fotograficznego 🙂
    U mnie panna już się chłodzi, następnym razem chętnie wypróbuję Twój przepis.

  6. Do rady Centki dołożę jeszcze jedną. Połóż granat przecietą stroną na dłoni, dłoń nad miseczke i dopiero wal w to drewnianą łyżką …. granat ma wóczas podpórke w dłoni i pestki się wybijają …..
    Kiedyś czytałąm, ze przeciety granat trzeba włożyć po prostu do miski z zimną wodą i pestki też same wyjdą,ale nei sprawdzałam:)
    Tak w ogóle to granat uwielbiam:) …a panny cotty jeszcze nie robiłam:) pozdrawiam

Don't be shy, leave a comment :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s