Chlebek bananowy raz jeszcze

Nie lubię publikować zdjęć, jeśli nie jestem z nich zadowolona. Zawsze myślę o tym, żeby Tobie się one spodobały. Choćbym nawet była z nich bardzo dumna, Ty i tak znajdziesz ich słabe strony. Wkurza mnie to, ale dzięki Tobie nie stoję w miejscu, ciągle chcę więcej, lepiej.

Czasem jednak upiekę coś tak pysznego, że szkoda mi zostawić to tylko dla siebie. Nie znałeś mnie z tej strony 🙂 Jeśli przyjedziesz kiedyś do mnie, zrobię właśnie to ciasto – jedno z moich ulubionych, choć wyjątkowo trudne do sfotografowania. Może te zdjęcia są odrobinę lepsze od poprzednich, ale wiem – daleko im do ideału.

Zauważyłam, że niektórzy czytelnicy mojego bloga są lekko zdezorientowani – dlaczego piszę teraz tylko do Ciebie? Kim jesteś i czy w ogóle jesteś? Czy może sobie Ciebie wymyśliłam, że to taka nowa konwencja artystyczna? Zostawiam te pytania bez odpowiedzi, przynajmniej na razie.

Chlebek bananowy z białą czekoladą i orzechami laskowymi

Przepis kopiuję z mojego poprzedniego posta

  • 110 g miękkiego masła
  • 190 g drobnego cukru
  • 2 duże jajka
  • 240g mąki pszennej z dodatkiem proszku do pieczenia ( lub zwykła mąka z 1,5 łyżeczki proszku )
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 / 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 3 duże dojrzałe banany

dodałam jeszcze około 80 g białej czekolady i dwie garście orzechów laskowych, posiekanych

  1. Rozgrzej piekarnik do 180° C.
  2. W misce, przy pomocy miksera, wymieszaj masło z cukrem, aż masa będzie pulchna i blada.
  3. Dodaj 1 jajko i trochę mąki, wymieszaj mikserem.
  4. Dodaj drugie jajko, resztę mąki i sodę. Mieszaj, aż masa będzie jednolita i gładka.
  5. Banany obierz ze skórki i pognieć widelcem na papkę. Dodaj ekstrakt waniliowy, dokładnie wymieszaj.
  6. Połącz masę z bananami, wsyp posiekaną czekoladą i orzechy. Wyłóż całość na wysmarowaną masłem blachę, do 3/4 jej głębokości  ( ciasto powinno się zmieścić do keksówki o długości mniej więcej 30 cm ).
  7. Wierzch ciasta możesz dodatkowo posypać orzechami, lub położyć plasterki banana.
  8. Wstaw do piekarnika na około 50 minut. W połowie pieczenia możesz przykryć chlebek folią aluminiową, aby wierzch się zbytnio nie zarumienił.
  9. Po upływie 50 minut wbij patyczek w środek ciasta – jeśli będzie suchy – jest gotowe.
  10. Wyjmij z piekarnika i wystudź. Pokrój chlebek dopiero na drugi dzień – wtedy jest najlepszy. Smacznego!

15 thoughts on “Chlebek bananowy raz jeszcze

  1. Zdjęcia śliczne. Aż się chce jeść. Jeśli tak bardzo prosisz to się czepnę. Brak ostrości. Albo było za ciemno i poruszyłaś. Albo masz bardzo małe światło w obiektywie i zgubiłaś głębię ostrości. A z przepisu skorzystam !! 🙂

    • Ja myślę, że to przez to, że chwilowo używam teleobiektywu. Niektóre rzeczy trudniej nim fotografować. Mam nadzieję, że wkrótce naprawię ten właściwy obiektyw i się poprawi. Dzięki za komentarz i pozdrawiam 🙂

  2. A mnie się ta konwencja pisania bardzo podoba, coś nowego 🙂 Też tak mam ze zdjęciami, że czasem patrzę na takie co zrobiłam i po prostu wyszukuję coraz to więcej niedoskonałości. Jednak jak coś jest tak pyszne, że nawet zdjęcie tego nie zepsuje, to od razu widać. Zgadzam się, że takie chlebki nie są zbyt fortogeniczne, ale bez podlizywania się, zdjęcia są świetne. Lubię takie klimatyczne, właśnie z nutką bałaganu i pierwsze najbardziej mi się podoba :))

    • Cieszę się, Canette, że Ci się konwencja podoba 🙂 Na razie lekko kuleje przez te „tytuły wstępu”, ale mam nadzieję, że się rozkręci. Znając życie, bedą komentarze w stylu „wcześniej było lepiej” :-))) A ja lubię taką nutkę tajemniczości, więc pewnie tak już zostanie 🙂 Pozdrawiam!

  3. Też tak miewam… I chciałabym mieć Kogoś takiego, dzięki Komu nie stałabym w miejscu… I tez mam przepis na swój ulubiony chlebek bananowy:)

  4. A ja z zachwytem patrzę na Twoje i myślę sobie, że chciałabym Cię spotkać i pogadać… Zobaczyć jak pracujesz… Pewnie nie realne…, nie wiem, ale tak sobie pomyślałam… Ale jakby co to gań, mów co źle, bo ja domorosły fotograf jestem, dobrze?

  5. A mi sie wydaję, że w ogóle ciekawe by mogło być takie spotkanie wszystkich blogerów, stylistów i fotografów. Razem zrobić sobie warsztaty takie darmowe i powymieniać się doświadczeniami, porobić trochę fot i wspólnie popracować. Co o tym myślicie? Każdy by mógł sie czegoś nauczyć i zaczerpnąć świeżych inspiracji, w końcu wszyscy wciąż się uczymy…

  6. Fajnie by było! Ja wybrałabym kilku blogerów / blogerek, których blogi mi się podobają, tzn te, które mają „duszę”, że aż czuć przez łącza pozytywne emocje 🙂 Jest kilka takich, które szczególnie lubię odwiedzać. I spotkac się, ale absolutnie nie na zasadzie jakiejś konferencji, z relacją w różnych mediach itp. tylko zwykłego towarzyskiego spotkania. Fajnie by było, szkoda, że tak daleko mieszkam 😦

  7. Ostatnio również bardzo polubiłam chlebek bananowy. Jest pyszny, sycący, a do tego prosty i szybki w przygotowaniu.
    Ładnie się prezentuje na Twoich zdjęciach posypany bakaliami na wierzchu.

Don't be shy, leave a comment :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s